SENSITIVE Tatiana Czekalska, Leszek Golec, Natalia Janus-Malewska, Artur Malewski 2.06-8.07.2018

SENSITIVE Tatiana Czekalska, Leszek Golec, Natalia Janus-Malewska, Artur Malewski 2.06-8.07.2018

Stowarzyszenie Promocji Kultury Kamienica i Galeria Terminal08 zapraszają na otwarcie wystawy:

SENSITIVE

Tatiana Czekalska
Leszek Golec
Natalia Janus-Malewska
Artur Malewski

otwarcie wystawy 2 czerwca, godz. 19:00-00:00
Galeria Terminal08
ul. Grobla 15

w ramach Nocnego Szlaku Kulturalnego

wstęp wolny

wystawa czynna do 8 lipca
dofinansowana z budżetu Miasta Gorzowa

 

W wystawie SENSITIVE wezmą udział dwa duety artystyczne – Leszek Golec i Tatiana Czekalska oraz Natalia Janus-Malewska i Artur Malewski, które współpracują od 2014 roku. Ich poprzednia wspólna wystawa STILL w warszawskiej galerii Monopol była szeroko komentowana. Artyści zaprosili do współpracy kota Mono, który zamieszkał w galerii na czas wystawy oraz mysz Polę, która wygryzła osobliwe kształty na opłatkach. Rola ludzi/artystów przekształciła się z prezentacji własnej indywidualności w bycie kuratorami dzieł zwierząt. Ten fakt był najbardziej dyskutowany w prasie artystycznej – od zachwytu Stacha Szabłowskiego[1] po dezaprobatę Moniki Małkowskiej[2].

Artyści reprezentują postawę posthumanistyczną, która charakteryzuje się podważaniem perspektywy antropocentrycznej. Głownym problemem w epoce antropocenu, staje się poszukiwanie harmonii ze światem natury i współpraca międzygatunkowa. W centrum zdarzeń, jako równoprawne względem człowieka, umieszczane są zwierzęta i inne żywe istoty, a artyści często pojawiają się jako kuratorzy procesów, nie ingerując, jedynie wskazując, badając wzajemne relacje między organizmami a ich środowiskiem, którego ludzie są częścią, wcale nie najważniejszą.

Wystawa w Gorzowie będzie rozwinięciem tematu poprzedniej wystawy, prezentacją efektów wciąż trwającej współpracy. Nadal głównym tematem są zwierzęta – te najbliższe człowiekowi, nawet nie psy czy koty, a owady. Twórcy wystawy pochylają się nad naszymi najmniejszymi i najsłabszymi domowymi towarzyszami. Obiektem uwagi staną się muchy i pająki zamieszkujące galerię. Praca Avatar/pop (Golec+Czekalska) to „urządzenie do przenoszenia w bezpieczne miejsce, drobnych ruchomych  istot, najdłużej przebywających w galerii gości”, dzięki niemu owad może zostać bezpiecznie ewakuowany z galerii czy mieszkania. Obiekty te były prezentowane na wielu wystawach. Wcześniejsze prototypy avatatów wykonywane były ze szlachetnych materiałów takich, jak srebro czy złoto. Nowa wersja to popularna szklanka – użyteczna w domu, pokazywana w muzeach sztuki. Artyści powołują się na obecność tego przedmiotu również w tradycji sztuki. Szklanka była głównym elementem pracy An Oak Tree Michaela Craig-Martina z 1973 roku lub instalacji Kojiego Kamojiego Ciało, pokazywana pierwszy raz w Galerii Dłużniewskich w Warszawie w 1980 roku. Powszechność materiału jest w tym przypadku ukłonem w stronę widza – praktyczną wskazówką, jak możemy wykorzystać ten przedmiot w życiu codziennym.

Przełomową pracą w twórczości Czekalskiej i Golca jest Homo Anobium św. Franciszek – 100% rzeźby, 1650-1985. Znaleziona w magazynie rzeźba świętego niemal w całości była zjedzona przez kołatka. Jak to obrazowo ujął Jarosław Lubiak: „żuwaczki larw kołatka, przez kolejne stulecia kontynuowały dzieło, drążąc niekończące się korytarze swoich żerowisk stających się domem wielu pokoleń, drobnych, żywych, czujących istot. Ostatni kołatek (anobium) opuścił drewnianą głowę świętego po permanentnym jej przerzeźbieniu. Człowiek, jak i kołatek na równi niszczą we właściwym sobie procesie tworzenia”[3]. Artyści dostrzegli gest twórczy w tym wielowiekowym procesie. Po upewnieniu się, że rzeźba nie jest już zamieszkana, przekazali ją w 1985 roku do konserwacji. Utwardzona forma nie ulega już dalszym zmianom. Na wystawie w Gorzowie odbędzie się premierowy pokaz dzieła, którego współautorem jest tym razem Kołatek drukarz (Anobium typographus), który zamieszkał w XVIII-wiecznej Biblii. Podobnie, jak w przypadku rzeźby Tatiana Czekalska i Leszek Golec stali się kuratorami  niezwykłego obiektu stworzonego przez ludzi i zwierzęta.

Natalia Janus-Malewska wykonała maskę z piór kury i gęsi, którymi wypełniona była jej poduszka. Maska ma ludzkie proporcje, podobnie jak inna jej praca – Karnal. Kapturek, który zazwyczaj zakłada się ptakom drapieżnym przed polowaniem, tym razem został wykonany według takich wymiarów, aby mogła go założyć autorka.  W obu przypadkach artystka symbolicznie „przebiera się” za obserwowane zwierzę, rezygnuje z uprzywilejowanej pozycji człowieka w geście współczucia i krytyki systemu – traktowania przyrody jako zasobów materialnych czy ekonomicznych.

„Od wielu lat nosiłem się z zamiarem wzięcia udziału w powstaniu życia innego gatunku, którego podstawą byłaby organiczna część mojego ciała” – tak zaczyna się opis wielomiesięcznego eksperymentu, który przeprowadził Artur Malewski w swoim domu. Pragnienie symbiotycznego istnienia z innymi stworzeniami stało się powodem powstania pracy, w której Artur Malewski na wyciętym fragmencie swojego ciała wyhodował pokolenie much. Zaprosił do współpracy owady, które każdy dobrze zna, Calliphora vomitoria czyli muchy plujki – „wszędobylskie, natrętne, siadają na wszystkim i do tego roznoszą zarazki”. Autor jest świadomy, jak ważne dla ludzi i dla ekosystemu są to stworzenia – uczestniczą w przemianie materii ale również są wykorzystywane w kryminalistyce, bo to one składają jaja w ciele na dwie godziny po śmierci. Na wystawie zostanie zaprezentowane nagranie dźwiękowe much, które narodziły się w domu autora.

Inna praca Malewskiego, „Agnusek”, to baranek odbity z tradycyjnej foremki. Zazwyczaj materiałem jest masło bądź cukier, jednak w tym przypadku użyty został kurz z katedry – organiczne pozostałości po wiernych. W pracach Malewskiego dominuje temat obiegu materii. Człowiek niejako „spada z piedestału” – „obraca się w pył”. W transgresywnej reinterpretacji wysublimowane wyobrażenie człowieczeństwa zostaje sprowadzone do biologicznego obiegu materii, w którym wszystkie stworzenia funkcjonują i umierają na równych prawach.

Refleksję na temat ludzkiej kondycji zamyka internetowe znalezisko Artura Malewskiego – krótki film, w którym android Tara śpiewa kwestię „I feel fantastic”. Autor odnosi swoją obserwację do mitu o Pygmalionie, królu Cypru i rzeźbiarzu, który stworzył swój kamienny ideał kobiecego piękna. Niekomfortowe uczucie towarzyszące oglądaniu filmu ożywia lęki i dyskusję związaną z pracami nad sztuczną inteligencją i miejscem człowieka w nowym, skomputeryzowanym świecie.

 

 

[1] Stach Szabłowski, Myszy, koty i ludzie, http://www.dwutygodnik.com/artykul/5679-myszy-koty-i-ludzie.html

[2] Monika Małkowska, Polska sztuka czasu transformacji, http://www.rp.pl/Plus-Minus/301109998-Polska-sztuka-czasu-transformacji.html

[3] Jarosław Lubiak, Dzieło nie tylko ludzkie, w: EXIT No.l (65)2006

 

 

0 Komentarze Zostaw odpowiedź

    Zostaw komentarz

    Twój komentarz(kliknij przycisk wyślij )

    Udostępnij

    This is a unique website which will require a more modern browser to work!

    Please upgrade today!